Strona główna
Zgromadzenie Założyciel Zgromadzenia Pierwsza sercanka Historia i gł. cechy kultu Najśw. Serca Jezusowego Historia i gł. cechy duchowości franaciszkańskiej

Rozmiar: 10096 bajtów

Historia Zgromadzenia

Okoliczności powstania | Początki | Rozwój Zgromadzenia | Czasy współczesne

Historię naszego Zgromadzenia tworzy przede wszystkim łaska, jaką nam ofiarowało Najświętsze Serce Jezusa. Pierwszymi osobami, które otworzyły się na tę łaskę były: nasz Założyciel – św. Józef Sebastian Pelczar oraz Współzałożycielka naszej rodziny zakonnej – Sł. B. Matka Klara Ludwika Szczęsna.

Okoliczności powstania

Czasy, w których przyszło żyć naszym Założycielom nie były łatwe dla naszego kraju ani pod względem poli­tycz­nym, ani gospodarczym. Kraków, XIX w.Bieda oraz brak perspektyw na godne życie popychały licznych mieszkańców wsi do poszukiwania pracy w miastach i ośrodkach przemysłowych Polski i państw zachodnich. Wykorzenieni z własnych środowisk, nie posiadający materialnego ani moralnego oparcia często ulegali demoralizacji oraz wpływom socjalistycznej propagandy. Temu niepokojącemu procesowi starali się przeciwdziałać ludzie dobrej woli, otwarci na znaki czasu i mający żywo w pamięci słowa Chrystusa: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci Moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Do ich grona należał profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego ks. Józef Sebastian Pelczar, z którego inicjatywy w 1891 r. powstało w Krakowie Bractwo Najświętszej Maryi Panny Królowej Korony Polskiej. Jednym z zadań Bractwa było dążenie do poprawy sytuacji materialnej oraz pod­niesienia religijno-moralnego poziomu dziewcząt licznie przybywających z podkrakowskich wiosek w poszukiwaniu pracy w charakterze służących i robotnic. W celu zapew­nienia dachu nad głową, moralnej opieki i odpowiedniej nauki zawodu nie mającym tymczasowo pracy służącym, Bractwo założyło dla nich przytulisko. J. S. PelczarInicjator tego przed­się­wzięcia, ks. Pelczar, stwierdził wkrótce, że będzie lepiej, jeśli zarząd tego zakładu spocznie w rękach osoby Bogu poś­wię­co­nej, a nie świeckiej ochmistrzyni. W tym celu zwrócił się do o. Honorata Koźmińskiego o przysłanie choć jednej siostry z nowozałożonego zgromadzenia Sług Jezusa, działającego w ukryciu w zaborze rosyjskim. W odpowiedzi na tę prośbę do Kra­kowa została przysłana s. Honorata Ludwika Szczęsna.

W grudniu 1893 roku ks. Pelczar, doszedł do wniosku, że byłoby rzeczą pożyteczną, gdyby w Krakowie powstało jawne zgromadzenie zakonne z rozszerzonym zakresem działania i przystosowanymi do tego celu ustawami. Myśl ta została życzliwie przyjęta przez ów­czes­nego biskupa kra­kowskiego, kardynała Albina Dunajewskiego. Przynaglany wewnętrznym nakazem, zrodzonym z rozpoznania wskazówek woli Bożej, ukazanych – jak to sam określił po latach – w „okolicznościach dziwnie się układających”, dnia 10 lutego 1894 roku ks. Pelczar przedłożył ks. kardynałowi Dunajewskiemu tymczasowe ustawy, oparte na regule Trzeciego Zakonu św. Franciszka. Została do nich dołączona petycja, podpisana przez sześć kandydatek, o pozwolenie na prowadzenie życia wspólnego, noszenie habitu oraz składania ślubów prostych, rocznych, po odbyciu nowicjatu.

Dnia 27 marca 1894 roku kardynał Dunajewski wystosował następujący dekret:

Niniejszym zezwalamy na utworzenie Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego, mających za szczególne zadania pracować nad podniesieniem stanu służących i robotnic pod względem moralnym i materialnym, jako też pielęgnować chorych po domach. [...] Zatwierdzamy na przeciąg lat trzech przedłożone nam ustawy Zgromadzenia, na regule Trzeciego Zakonu św. Franciszka oparte.
Początek strony >>>

Początki

Formalne założenie Zgromadzenia miało miejsce 15 kwietnia 1894 r., w dniu, w którym zgodnie z dawnym kalendarzem liturgicznym obchodzono święto Opieki św. Józefa. Pierwsza sercanka, matka Klara Szczęsna Podczas nabożeństwa w domowej kaplicy s. Klara Ludwika Szczęsna odczytała w imieniu dwu­nastu kandydatek akt ofiarowania się Najświętszemu Sercu Je­zu­so­wemu, zaś ks. Pelczar w programowym przemówieniu ukazał zadania sióstr ser­canek:

Oto starajcie się o prawdziwe uświęcenie duszy, zdążajcie ochoczo na górę doskonałości, by spełnić rozkaz Pański: „Bądźcie doskonałymi, jako Ojciec wasz niebieski doskonały jest”. Nie dosyć dla was zadowolić się niskim stponiem cnoty, ale trzeba wstępować po drabinie Bożej, którą w swej regule pozostawił wielki sługa Pański Franciszek św., i nie zostawać na ostatnich szczeblach, ale piąć się coraz wyżej i wyżej.

[...] Nie wystarczy jednak o własną tylko troskać się duszę, każdy bowiem chrześcijanin winien być apostołem, o ileż więcej każda dusza Bogu poświęcona [...] Służebnice Serca Jezusowego, waszym szczególnym zadaniem ma być praca nad rozszerzaniem nabożeństwa do Bożego Serca [...]

Gorącym pragnieniem Serca Jezusowego jest uświęcenie dusz – apostolstwo modlitwy, apostolstwo pokuty, apostolstwo dobrego przykładu, apostolstwo poświęcenia się. To apostolstwo niech będzie waszym znamieniem.

Każda katolicka wspólnota zakonna ma charakter eklezjalny i kanoniczny, to znaczy istnieje w Kościele i dla Kościoła oraz podlega władzy kościelnej. Przyjęcie przez Kościół daje stabilizację w zakresie bytu i działalności, umożliwiając jej trwanie mimo przemijania założycieli. Dzięki zgodności Ustaw z prawem kościelnym Zgromadzenie nie miało trudności w uznaniu i przyjęciu przez Kościół. Już 15 lutego 1909 r. Kongregacja dla Zakonników wydała dekret pochwalny, 19 marca 1912 r. – zatwierdzenie Zgomadzenia i jego Konstytucji na lat siedem, zaś 30 stycznia 1923 r., w niecałe 29 lat od dnia założenia, Zgromadzenie uzyskało ostateczną aprobatę Stolicy Apostolskiej.

Początek strony >>>

Rozwój Zgromadzenia

Już w rok po założeniu napływ powołań był tak wielki, że pierwszy dom, znajdujący się w Krakowie przy ul. św. Krzyża, nie mógł pomieścić zgłaszających się kandydatek. Dom Macierzysty Zgromadzenia, Kraków, ul. GarncarskaTrzeba było wynajmować pokoje u ludzi świeckich i starać się o dom bardziej obszerny. Sprawa nie była łatwa. Bp Pelczar kilka lat później tak to opisał: „Ja nie miałem nic i m. Klara nie miała nic, mieliśmy tylko ufność w Opatrzność Bożą”. Ufność ta nie zawiodła ich jednak. Opatrzność Boża przyszła z pomocą w osobie Zofii Wo­łod­ko­wi­czo­wej, która – po nawróceniu syna pod wpływem jednej z sióstr sercanek – stała się wielką dobrodziejką Zgromadzenia. Na proś­bę Zało­ży­cie­la również księżna Wanda Jabłonowska darowała grunt pod budowę domu przy ul. Garncarskiej. W lipcu 1896 r. odbyło się poświęcenie nowego domu i kaplicy, a w kilka lat później kościoła pod wezwaniem Naj­świę­tsze­go Serca Jezusowego i domu św. Józefa.

Lwów, praca w szpitaluZapotrzebowanie na pracę sióstr było duże. Już w 1895 roku pierwsze sercanki wy­je­cha­ły do Lwowa, aby tam rozwijać dzia­łal­ność a­pos­tolsko-wychowaw­czą wśród słu­żą­cych w przy­tu­lisku św. Jadwigi. W nas­tęp­nym roku grupa sióstr wyjechała do Za­ko­pa­ne­go, gdzie roz­wi­nę­ły dzia­łal­ność cha­ry­ta­ty­wną wśród ubogich i chorych po domach, zwłaszcza tych, którzy nie mieli należytej opieki ze strony swych rodzin.

Z biegiem lat liczba sióstr rosła i powstawało coraz więcej domów. Toteż w pierwszym okresie istnienia Zgromadzenia, od 1894 do 1909 roku, Służebnice Naj­święt­sze­go Ser­ca Je­zu­so­wego pracowały już w czterech galicyjskich diecezjach: kra­kow­skiej, lwowskiej, prze­mys­kiej i tarnowskiej, nadto w diecezji stras­burskiej w Alzacji. Powstało wtedy schro­nisko dla polskich robotnic w Bischweiller i szkoła gos­po­dar­cza w Kor­czy­nie. W Brodach siostry pełniły służbę pie­lęg­niar­ską a w Przemyślu i Tarnowie pra­co­wały przy se­mi­na­riach duchownych. Praca ze służącymiPo uzys­kaniu Decretum laudis w 1909 roku, a jeszcze przed śmiercią naszego Założyciela (28 marca 1924 r.) powstały liczne placówki o charakterze dy­dak­tyczno-wychowaw­czym i cha­ry­ta­tyw­nym: schro­nis­ka dla słu­żą­cych i ro­bot­nic (Stryj, Sennheim, Neckarsulm), ochronki (Przemyśl, Biecz, Kielce, Słomniki, Liw), sierocińce (Przemyśl, Koło, Korytnica), szkoły gospodarcze (Przemyśl, St. Ludan, Korczyna). Siostry podjęły pracę ad­mi­nis­tra­cyj­ną i pie­lęg­niar­ską w Szpitalu Powszechnym we Lwowie, szpitalu powiatowym w Krakowcu, Łasku, Węgrowie, Radomsku i Kole oraz w za­kła­dzie dla star­ców w Mikołowie i sa­na­to­rium w Żabnie. Podobnie działo się także po śmierci Założyciela: aż do II wojny światowej zasadniczy charakter i kie­ru­nek pracy sióstr pozostawał niezmienny.

Początek strony >>>

Czasy współczesne

Okres komunistyczny, jaki nastąpił po II wojnie światowej, był dla Zgromadzenia – jak zresztą dla całego Kościoła w Polsce – okresem prób. Gdy siostry zostały usunięte z wiekszości szpitali, szkół, przedszkoli i sierocińców, w których uprzednio pracowały, Lwów, praca w parafii pw. św. Antoniegopodjęły pracę w państwowych domach opieki społecznej oraz parafiach. Jako katechetki, kancelistki, zakrystianki, organistki i opiekunki parafialne starały się – i nadal to czynią – realizować sercański charyzmat.

Ucząc się od Bożego Serca ogarniać swym sercem każdego człowieka, siostry nie ograniczyły się jedynie do obszaru ojczystej ziemi. Obecnie pracują także we Włoszech, Francji, Stanach Zjednoczonych, Libii i Boliwii oraz na Ukrainie

Podczas przeszło stuletniej historii naszego Zgromadzenia dokonało się w nim wiele wydarzeń, głęboko przeżywanych przez całą rodzinę sercańską, Nawiedzenie relikwii bł. J. S. Pelczara przez Ojca św. Jana Pawła II, Krakówktóre rzeźbiły na jej obliczu coraz to nowe rysy i ubogacały ją nowymi wartościami. Jednym z najważniejszych była beatyfikacja jego Założyciela dokonana w Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. przez papieża Jana Pawła II, której radosnym dopełnieniem było w sierp­niu tegoż roku nawiedzenie przez Ojca św. relikwii bł. Józefa Sebastiana, znajdujących się w naszym krakowskim kościele i mająca miejsce 18 maja 2003 r. – kanonizacja.

W 1994 roku świętowałyśmy jubileusz stulecia istnienia Zgromadzenia, będący sposobnością do uroczystego dziękczynienia Bogu za wszelkie dary, jakich nam udzielił – zarówno za te widoczne, dające się ująć w sta­tystyki i podsumowania, jak i te, nie mniej wielkie, niewidoczne dla oczu pos­tronnych świadków, o których wie tylko On sam. Ojciec Święty skie­rował do nas z tej okazji, następujące słowa:

Polecam Was Najświętszemu Sercu Jezusa, które jest pełne dobroci i miłości. W Nim szukajcie mocy do nieustannego duchowego wzrostu i do udoskonalenia Waszej Sercańskiej tożsamości. Uczcie się od Bożego Serca ogarniać Waszym sercem wszystkich ludzi potrzebujących pomocy duchowej, moralnej, czy ma­te­rial­nej. Dziś potrzebne jest światu serce wielkie, serce otwarte, serce na miarę Naj­święt­szego Serca Jezusa!

Początek strony >>>